Tag: ‘shannon larkin’

Godsmack w Mystic Art

23 grudnia 2012

W najnowszym numerze magazynu Mystic Art znalazł się wywiad z Shannonem Larkinem oraz recenzja „Live & Inspired”. Czasopismo w cenie 7,99 zł kupicie m.in. w Empikach albo na stronie www.mysticart.pl.

Poniżej znajdziecie skany:

Ugly Kid Joe w Polsce!

22 listopada 2012

Grupa Ugly Kid Joe, której perkusistą jest Shannon Larkin z Godsmack przyjedzie w przyszłym do Polski i zagra 1 sierpnia 2013 r. podczas 19. edycji festiwalu Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą!

Skład zespołu tworzą także wokalista Another Animal – Whitfield Crane oraz gitarzysta Dave Fortman, który odpowiedzialny jest za produkcję „The Oracle” i „Live & Inspired”.

Podczas imprezy zagrają także m.in. Anthrax i Gooral z Mazowszem.

Klip „I’m Alright” Ugly Kid Joe

17 listopada 2012

Grupa Ugly Kid Joe, której perkusistą jest Shannon Larkin, wypuściła drugi już po „Devil’s Paradise” teledysk promujący wydaną w czerwcu EP-kę „Stairway To Hell”.

Zespół Ugly Kid Joe zakończył działalność w 1997 roku, a w 2010 doszło do reaktywacji. W składzie oprócz Shannona są jeszcze dwie osoby związane z Godsmack: wokalista Another Animal – Whitfield Crane oraz gitarzysta Dave Fortman, który odpowiedzialny jest za produkcję „The Oracle” i „Live & Inspired”.

Tracklista „Stairway To Hell”:
01. Devil’s Paradise
02. You Make Me Sick
03. No One Survives
04. I’m Alright
05. Love Ain’t True! (feat. Angelo Moore and Dirty Walt of FISHBONE)
06. Another Beer

Godsmack w Teraz Rocku

16 sierpnia 2012

W najnowszym, sierpniowym numerze czasopisma Teraz Rock znalazł się wywiad przeprowadzony z Shannonem Larkinem przeprowadzony z okazji premiery płyty „Live & Inpired”. Fragmenty rozmowy znajdziecie pod TYM linkiem. Z kolei TUTAJ przeczytacie recenzję albumu.

Shannon Larkin o występie z Black Sabbath

11 sierpnia 2012

Shannon Larkin w 1997 roku podczas jednego z koncertów trasy Ozzfest zastąpił Mike’a Bordina za zestawem perkusyjnym Black Sabbath i solowego zespołu Ozzy’ego Osbourne’a. Po 15 latach tak to wspomina to wydarzenie na łamach loudwire.com:

„Mój kumpel Robert Trujillo grał w tym czasie z Ozzym Osbourne’m. Chodził na moje koncerty w różnych kapelach, więc wiedział jak gram. Poszedł do Sharon Osbourne i powiedział – mam kolesia. Sharon wiedziała dobrze, że jeśli Robert stwierdził, że koleś jest dobry, to tak jest. W dalszym ciągu jednak musiałem przejść przesłuchanie. Przyleciałem na miejsce, wszedłem na tą wielką scenę w Phoenix, a perkusista Fear Factory użyczył mi swojego zestawu. Pojawili się Tony Iommi z Geezerem Butlerem i zagraliśmy ze trzy utwory, które poszły mi znakomicie.”

Larkin wspomina także przelot prywatnym odrzutowcem z Black Sabbath i zespołem Ozzy’ego:
„W samolocie zaczęło robić się strasznie gorąco i Ozzy zaczął się dziwnie zachowywać. Z wylotu klimatyzacji zaczął wydobywać się dym, a ja tylko patrzałem przez okno myśląc, że nie licząc mojej żony rodzącej dziecko, to największy moment w moim życiu. Jeśli samolot spadnie, to zostanę legendą. Nikt nie będzie wiedział jak się nazywam, ale będę tym kolesiem, który rozbił się razem z Sabbathami.”

Na szczęście samolot się nie rozbił i po zmianie odrzutowca na inny ekipa dotarła do celu:
„Czułem się jak prawdziwa gwiazda rocka, do tej pory było mi to obce. Chciałbym mieć z tego jakieś zdjęcia czy filmy, bo było to tak ogromne przeżycie, że niewiele pamiętam. Kojarzę głównie moment, w którym na sam koniec setu Black Sabbath wstałem i zacząłem schodzić ze sceny. Wtedy Ozzy mnie zawołał i podszedłem do nich. Objęliśmy się za ramiona i ukłoniliśmy publiczności. To tyle o mojej chwili z Black Sabbath, jednej z najlepszych rzeczy, która mnie spotkała w żyicu.”