Sully się żeni – najlepszego chłopie!

20 września 2009 | 18:09

Poniżej tłumaczenie listu, który ukazał się kilka dni temu na godsmack.com

Cześć wszystkim!!!

Tutaj Sully, melduję się tylko by poinformować was o ostatnich wydarzeniach w moim życiu.

Jak wielu z was wie lub nie wie, niedawno zaręczyłem się z miłością mojego życia, Jennifer Cabezon. Po 8 latach bycia razem, przeżywając wzloty i upadki, w końcu dotarliśmy do miejsca, w którym zdecydowaliśmy się spędzić nasze życie razem jako mąż i żona.

Nie powiedziałbym, że nasza droga zawsze była najłatwiejszą z dróg w związku, ale jeszcze raz – co w życiu przychodzi łatwo? Rozchodziliśmy się wiele razy i próbowaliśmy ciągnąć życie dalej, jednak zawsze znajdowaliśmy drogę powrotną do siebie. Daje nam to do zrozumienia. że nadszedł czas by przenieść nasze zaangażowanie na wyższy poziom. Myślę, że oboje zrozumieliśmy, że sporo najlepszych związków zostało zbudowanych przez ciężką pracę i wiele, WIELE błędów. (wiele setek godzin terapii w tym nie przeszkadza hahahaha!!)

Będę się zdecydowanie przyznawał do psucia przeze mnie tego związku. Nie usprawiedliwiam dlaczego i to co zrobiłem było w jakikolwiek sposób słuszne, ale pracując w takim a nie innym zawodzie, podlegam sporej dozie szaleństwa prowadząc szybkie tempo życia zwane jako rock’n’roll. I nie zawsze wiedząc jak to zrównoważyć, w przeszłości od czasu do czasu popełniałem złe decyzje.

Ale dzięki tym wszystkim wzlotom i upadkom dowiedziałem się, że Kocham Jen i moją córkę bardziej niż cokolwiek innego… To prawdziwe błogosławieństwo mieć możliwość zebrania mojej rodziny znowu razem i zacząć nasze życie jeszcze raz.

Dla nas jest to czas świętowania i szczęścia. Wyczekujemy dobrych następnych lat. A do was wszystkich (przyjaciół i fanów) – mam nadzieję, że u was wszystko dobrze, ponieważ życzę wam nic innego tylko zdrowia i szczęścia.

Nie wybraliśmy jeszcze daty, ale kiedy to się stanie, poinformujemy was tak szybko jak to możliwe.

Dziękuję wam za to, że zawsze byliście ze mną i z Godsmackiem. Cieszę się na spotkanie z wami gdzieś na trasie w 2010 roku.

Miłość i szacunek!

Sully