Sully Erna zagrał we Wrocławiu i Łodzi

25 września 2017 | 09:42

Zaledwie trzy miesiące temu Sully Erna ogłosił europejską trasę koncertową promującą album „Hometown Life”. Polska jako jeden z nielicznych krajów doczekała się dwóch solowych koncertów lidera Godsmack – 23 września we Wrocławiu i 24 września w Łodzi.

Jeśli byliście na którymś z koncertów i chcecie się podzielić z innymi swoimi materiałami (relacje tekstowe, zdjęcia video), to piszcie proszę na admin@godsmack.pl lub na facebook.com/godsmackpl albo wrzućcie link w komentarzu. Tak jak w przypadku koncertu Godsmack zrobię z tego specjalny wpis. Dzięki!

Poniżej znajdziecie podziękowania od Sull’yego, setlistę i moją relację z Łodzi.

Pierwsze zaskoczenie po wejściu do Wytwórni to miejsca siedzące pod sceną. Koncert na krzesełkach? No cóż, sytuacja do przeżycia, biorąc pod uwagę, że udało się zająć miejsca w pierwszym rzędzie, po prawej stronie sceny. Kilka minut po 20:30 pojawiło się intro z „In Through Time” w tle i co ciekawe, zaczęli od coveru w postaci „Sympathy of the Devil” The Rolling Stones, w trakcie którego Sully zaprosił fanów do wstania z miejsc i podejścia bliżej by bawić się pod sceną. Udało mi się być w pierwszym rzędzie, naprzeciwko Tya i Lisy, więc narzekać na widok nie mogłem :)

Kolejny utwór to nowość w postaci „Can You Feel It Coming”, a następnie otrzymaliśmy sporą dawkę kawałków z obu solowych albumów Erny. Po zespole i samym Sullym było widać, że bardzo im się podobał odbiór ich muzyki i z każdą kolejną piosenką mieli coraz większy luz, coraz więcej dawali od siebie czując ile ludzie oddają im energii. Sully tryskał humorem, komplementował fanów i wtórowali mu w tym wszyscy muzycy. Praktycznie zupełnie zniknęła bariera dzieląca scenę i publiczność, pomógł w tym brak barierek. Z kolei w trakcie „My Light” zrobiło się niezwykle intymnie. Ten utwór poświęcony Skylar, córce Sully’ego zyskał sporo dzięki puszczanym w tle filmom z jej dzieciństwa. Czuło się jakby to Erna zaprosił nas do siebie do domu i pokazał rzeczy przeznaczone tylko dla najbliższych.

Doszło w końcu do tego, że na kończące podstawowy set „Turn It Up!” Sully zaprosił na scenę młodą fankę, która początkowo bardzo wstydliwa, ostatecznie rozkręciła się skacząc i szalejąc do samego końca. Poza tym swoje pięć minut miał basista Tye Zamora (na co dzień techniczny Godsmack, wcześniej przez blisko 20 lat grał w Alien Ant Farm). Tye to mistrz strzelania min i poruszania brwiami, naprawdę ciężko było się śmiać patrząc na to, co wyczynia. W pewnym momencie zza swojego zestawu na skraj sceny wyszedł David Stefanelli – wszystko to przez Żubrówkę sprezentowaną przez fanów. David potraktował sprawę poważnie i wziął naprawdę solidnego łyka tego słynnego napitku ;)

Momentami było też poważnie. „Falling to Black” poświęcono zmarłym muzykom – w tle leciały wizualizacje z datami urodzin i śmierci tych najbardziej znanych. Na pierwszy bis Sully zagrał „Crawling” Linkin Park poświęcony temu, który odszedł niedawno – Chesterowi Benningtonowi. Z coverów nie zabrakło jeszcze zaśpiewanego razem z publicznością „Nothing Else Matters” Metalliki czy zagranego na sam koniec „Dream On” Aerosmith połączonego z „Hey Jude” The Beatles.

Tak naprawdę zespół mógłby grać jeszcze drugie tyle, ale ich czas w Łodzi się skończył. Sully powiedział, że jeszcze wrócą do Polski, a już na pewno z Godsmackiem, który w przyszłym roku planuje wydać nowy album i pojechać w długą trasę koncertową!

PS Specjalne podziękowania dla Asi i Metal Mind Productions :)

Poniżej koncertowe trofea :)

Setlista na obu koncertach prezentowała się następująco:
In Through Time (Intro)
Sympathy for the Devil (The Rolling Stones)
Can You Feel It Coming
Avalon
Take All of Me
7 Years
Blue Skies
Sinner’s Prayer
Don’t Comfort Me
Hometown Life
My Light
Father of Time
The Departed
Cast Out (Spirit Ceremony)
Eyes of a Child
Falling to Black
Nothing Else Matters (Metallica)
Different Kind of Tears
Turn It Up!
—–
Crawling (Linkin Park)
Dream On / Hey Jude (Aerosmith/The Beatles)

2 komentarze do wpisu “Sully Erna zagrał we Wrocławiu i Łodzi”

  1. Jan napisał(a):

    Witam, we Wrocławiu nie było Hunger Strike – nie wiedzieć czemu został on ujęty na setlist.fm, ale jest to błąd. Czytając o Łodzi widzę, że oba występy miały identyczne numery, koncert w A2 – super ! :)

  2. westa napisał(a):

    Dzięki, poprawione :)