Sully Erna o graniu koncertów poza USA

5 września 2014 | 20:08

Ostatnia trasa koncertowa Godsmack poza granicami USA miała miejsce po wydaniu płyty „Faceless” z 2003 roku. Panowie mieli zagrać kilkanaście koncertów w Europie latem 2012 roku, jednak oficjalnie z powodu kłopotów zdrowotnych wokalisty po dwóch występach wrócili do domu.

W ostatnich wywiadach zespół podkreślał, że z nowym albumem „1000hp” chce w końcu pojeździć po świecie i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku skupią się na graniu w pozostałych częściach globu – póki co w lutym zawitają do Australii.

W wywiadzie dla amhnetwork.com Sully Erna zdradził dlaczego Godsmack nie grał ostatnimi czasy światowych tras:

„Było w tym sporo polityki z naszą wytwórnią i wyborami, które zostały podjęte. Nastąpiła kumulacja problemów i krótko mówiąc byłoby to dla nas zbyt kosztowne żeby pojawić się za oceanem bez wsparcia. Nie mieliśmy płyt w sklepach, ale wreszcie znaleźliśmy się w takim punkcie, w którym uznaliśmy, że chcemy grać zagranicą i mamy odpowiednie wsparcie żeby to zrobić.”