Shannon Larkin: nigdy nie miałem prawdziwej pracy

1 września 2014 | 10:30

Perkusista Godsmack Shannon Larkin udzielił ostatnio wywiadu dla puregrainaudio.com, w którym opowiedział o nowej płycie „1000hp”, a także o tym czy spodziewał się, że będzie żyć z muzyki i co planuje robić w przyszłości:

Zawsze wiedziałem, że będę to robił. Jestem wyjątkowy w tym sensie, że nigdy nie miałem prawdziwej pracy – zagrałem swój pierwszy koncert w wieku 13 lat. Od początku utrzymuję się z grania muzyki. Byłem głodującym artystą przez 20 lat zanim odebrałem telefon od Godsmack. W dalszym ciągu bym jednak nie rzucił grania na perkusji. Pracowałem sesyjnie, ale myślę, że w pewnym momencie mógłbym zając się czymś innym. Moja mama jest fryzjerką więc myślałem, że mógłbym robić coś w tym stylu. Całe życie oglądałem jak uszczęśliwia ludzi i sprawia, że wyglądają dobrze więc byłoby to coś odpowiedniego dla mnie. Na szczęście nigdy nie musiałem tego robić. Więc odpowiadając na twoje pytanie – widzę siebie robiącego to, co robię do samego końca. To może nie być Godsmack, ale kiedy będę w wieku 60-70 lat to powrócę do wspaniałej amerykańskiej muzyki, która wszystko rozpoczęła – do bluesa.