Relacje i zdjęcia fanów z Impact Festival 2015

9 lipca 2015 | 10:44

Jasiu: tylko, że oczekiwań nie miałem zbyt dużych z uwagi na godzinny występ zespołu. Chciałem przede wszystkim usłyszeć na żywo „Keep Away”, „I Stand Alone” oraz miałem cichą nadzieję na „bitwę perkusyjną”. Szczerze? Efekt przerósł moje oczekiwania! Nie dość, że usłyszałem ukochane „Keep Away”, to jeszcze z wydłużonym mostkiem i ze wstawką z utworu „Walk” zespołu Pantera. A do tego drum battle – zobaczyć to na własne oczy było czymś bezcennym. A to, co Sully zrobił podczas „Whatever” pozostanie na zawsze w mojej pamięci – ten mosh pit, nagranie szalejącej publiki oraz możliwość umieszczenia tego w jakimś filmiku o Godsmacku! Jeśli Sully to zrobi, to będzie miał u mnie jeszcze większy szacunek niż dotychczas! Może zabrzmię stronniczo, ponieważ Godsmack to mój ulubiony zespół, ale ich wczorajszy występ był najlepszy! Slipknot też dali czadu, publika również świetnie się spisała (ach to „siadanie” podczas „Spit it Out”), ale świadomość, że Sully i ekipa zostali ciepło przyjęci, i że im się podobało do tego stopnia, że chcą powrócić do Polski, sprawiła, że ich koncert uważam za bezkonkurencyjnie najlepszy! Kto nie był, ma czego żałować, ale na pocieszenie dodam, że Sully i spółka na pewno nas odwiedzą! Browar dla tego, kto to przeczyta.

Grzegorz: Koncert super! Ale organizatorzy IF – porażka. 1. Godsmack powinien być wewnątrz. 2. Przy Slipknocie dali nagłośnienie na maksa mocy i było nieciekawie (nie chodzi o to, że za głośno, ale miałem wrażenie, że sprzęt nie wyrabiał) 3. Słabe nagłośnienie Godsmacka i wpuszczenie za blisko sceny jakichś budek na kółkach z kawą i napojami. Ale Godsmack – thanx. Setlista – dużo lepsza niż przewidywana po poprzednich występach. No i czekam na przyjazd w roli głównej.

Marek: Koncert mimo, że za krótki to i tak zajebisty! Organizatorom jedynie „pogratulować” wyrzucenia ich na dwór, a w arenie wystawili Gojirę, która w porównaniu z Godsmackiem, kontakt z publiką miała prawie zerowy. Mimo to myślę, że i tak zaskoczyła ich aż taka duża ilość fanów. Stałem blisko sceny, potem się przesunąłem, do tyłu, kiedy grali „Keep away”, śpiewali zarówno Ci 15 metrów do przodu pod sceną, jak Ci z tyłu. Mam nadzieje, że pomimo zj3bania sprawy przez organizatora, taka publika zachęci ich do powrotu do Europy a zwłaszcza do Polski.

Adam: To było coś niesamowitego i zajebistego!! Czekałem na ten koncert 15 lat odkąd ich pierwszy raz usłyszałem i powiem tyle – CUDO!!! Czekam na ich własny koncert z ogniami w Polsce.

Agnieszka: Nawet nic mi nie mówcie. Słucham ich od 1998 i nie mogłam być na tym koncercie… To je dramat…

Emil: Koncert super! Szkoda tylko, że nie zagrali w środku hali.

Relacja Konrada dostępna pod adresem sanestishombre.blogspot.com

Na następnej stronie obszerna relacja Kamila…

Strony: 1 2 3 4